Wieprzowina bez świni

Wieprzowina bez świni

Hodowanie pojedynczych tkanek czy organów to jeden z bardziej spektakularnych kierunków inżynierii genetycznej. Dla jednych wizja fabryk produkujących fragmenty organizmów jawi się jako spełnienie najgorszych koszmarów, inni widzą tu fascynującą przyszłość. Do tych drugich być może niedługo będą należeć przede wszystkim obrońcy praw zwierząt.

Aby zjeść wieprzowinę musimy zabić świnię, a następnie wydobyć z niej to, co nadaje się do spożycia. Być może ta naturalna kolej rzeczy za kilka lat przejdzie do historii. Hodowanie tkanek pozwala bowiem na wytworzenie samego mięsa, bez pozostałej części organizmu. Zamiast zabijania zwierząt będziemy mogli uzyskać od razu efekt końcowy uboju, czyli mięso, które potrzebujemy do prawidłowego funkcjonowania. Takie proces pozwoliłby na ominięcie wszystkich wątpliwych etycznie metod uboju trzody czy bydła. Ubój po prostu nie byłby konieczny.

czytaj dalej

GMO kontra chemikalia

GMO kontra chemikalia

GMO nie jest doskonałe, ale z pewnością ma wiele zalet. Jedną z nich jest możliwość zmniejszenia zużycia pestycydów w procesie uprawy roślin. Ekolodzy, którzy są przeciwni GMO, są również przeciwni stosowaniu wielu nawozów i innych chemicznych środków ochrony roślin. Niestety brak stosowania jednym i drugich sprawiłby, że uprawy byłyby bardzo trudne i albo brakowałoby nam żywności, albo też byłaby ona kilkukrotnie droższa.

Najważniejszą wadą pestycydów jest to, że przenikają one do wód gruntowych i zatruwają środowisko. Jednocześnie generuje też duże koszty po stronie rolników. Co za tym idzie, zamiana pestycydów na GMO wpływa pozytywnie na czystość środowiska, jak i na koszty produkcji. Czy jednak na pewno?

Dyskusja wokół żywności modyfikowanej genetycznie trwa tak długo, bo na każdy argument za i przeciw można znaleźć trafny kontrargument. W tym wypadku trzeba zauważyć, że uprawy GMO mogą w niekontrolowany sposób krzyżować się chwastami. Jako że GMO jest bardziej odporna na działanie szkodliwych substancji chemicznych, chwasty również nabiorą takiej odporności. A konsekwencją takiego procesu będzie konieczność zwiększenia ilości stosowanych pestycydów.

czytaj dalej