Wieprzowina bez świni

Hodowanie pojedynczych tkanek czy organów to jeden z bardziej spektakularnych kierunków inżynierii genetycznej. Dla jednych wizja fabryk produkujących fragmenty organizmów jawi się jako spełnienie najgorszych koszmarów, inni widzą tu fascynującą przyszłość. Do tych drugich być może niedługo będą należeć przede wszystkim obrońcy praw zwierząt.

Aby zjeść wieprzowinę musimy zabić świnię, a następnie wydobyć z niej to, co nadaje się do spożycia. Być może ta naturalna kolej rzeczy za kilka lat przejdzie do historii. Hodowanie tkanek pozwala bowiem na wytworzenie samego mięsa, bez pozostałej części organizmu. Zamiast zabijania zwierząt będziemy mogli uzyskać od razu efekt końcowy uboju, czyli mięso, które potrzebujemy do prawidłowego funkcjonowania. Takie proces pozwoliłby na ominięcie wszystkich wątpliwych etycznie metod uboju trzody czy bydła. Ubój po prostu nie byłby konieczny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close